Archiwum Polityki

„Fanfary, salwy i upstrzona maciejówka”

Widoczne gołym okiem gołębie ekskrementy na czapce Marszałka Józefa Piłsudskiego mógł dostrzec każdy, kto oglądał telewizyjną transmisję z uroczystości w dniu 11 listopada br. w Warszawie. Upstrzony guanem kaszkiet Naczelnika Państwa stanowił przykry dysonans do kwiecia, którym obsypano pomnik, narodowych sztandarów, prężącej się warty honorowej i rzesz odświętnie wyorderowanych kombatantów salutujących Marszałkowi.

Zaniedbanie nie tyle żenujące, co wręcz karygodne. Znany z dosadnych powiedzeń towarzysz Ziuk winnych takiego zaniedbania potraktowałby zapewne słowem grubym, jeżeli nie obelżywym.

Polityka 49.2001 (2327) z dnia 08.12.2001; Listy; s. 90
Reklama