Archiwum Polityki

Białoruś: Wakacje z Leninem

Wyjazd na Białoruś to tylko wyjazd za miedzę, a zarazem podróż egzotyczna. Coś dla zwolenników alternatywnej historii czy wręcz wirtualnej rzeczywistości. Zaproszeniem do swoistej szkoły przetrwania w stolicy tego kraju kończymy tegoroczny Półprzewodnik „Polityki”.
JR/Polityka

Ten zamknięty w sobie kraj warto zacząć poznawać od stolicy. Bądźmy uczciwi, Mińsk nie jest ładnym miastem. Ale to nie znaczy, że nie jest miastem ciekawym. W przyszłości jego architektura i charakter mogą być na wagę złota. W Krakowie zagraniczni turyści płacą krocie za przewiezienie ich Trabantem z centrum do Nowej Huty; chcą liznąć socrealizmu. Więc zanim Brytyjczycy rzucą się na Białoruś, zróbmy to my.

Niektórym Polakom zafascynowanym Mińskiem poruszanie się po nim przywodzi na myśl gry komputerowe.

Polityka 35.2007 (2618) z dnia 01.09.2007; Półprzewodnik Polityki; s. 95
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >