Archiwum Polityki

Gruppa i inne grupy

Bananowa republika nad Wisłą i Odrą? Czemu nie. W sztuce wszystko jest możliwe. Czas? Dość paradoksalny, jak na takie skojarzenie: ponure lata stanu wojennego, gdy banan był największym rarytasem.

Bananowa republika” to tytuł wystawy otwartej na Zamku Książ koło Wałbrzycha. „Artyści tworzyli niejako państwo w państwie, swoją małą, niezawisłą Republikę Bananową, w której nie obowiązywała cenzura ani żadne utarte, stosowane gdzie indziej kanony zachowania” – tłumaczy kuratorka Jolanta Ciesielska. Oczywiście, nie o wszystkich artystach mowa, ale o tych, których młody wówczas i niespokojny duch skierował ku tzw. nowej ekspresji, nurtowi sztuki niezwykle efektownemu, dynamicznemu i będącemu niezłą odtrutką na trudne czasy.

Polityka 9.2008 (2643) z dnia 01.03.2008; Kultura; s. 64
Reklama