Archiwum Polityki

Kino katastroficzne

Rządowy projekt likwidacji Komitetu Kinematografii wywołał burzę, jakiej dawno w polskim środowisku filmowym nie było. Likwidacja oznacza zburzenie systemu dotowania produkcji filmowej przez państwo – twierdzi Andrzej Wajda. Nieoczekiwanie niektórzy twórcy poparli jednak decyzję rządu, uznając ją za całkiem logiczną, a nawet konieczną.

Komitet Kinematografii miał funkcję szczególną. Na początku lat 90. zakres jego kompetencji był ogromny, porównywalny z tym, jaki posiadał peerelowski Naczelny Zarząd Kinematografii. Przewodniczący Komitetu Kinematografii w randze wiceministra miał decydujący głos w obsadzaniu kluczowych stanowisk w branży filmowej (np. dyrektorów agencji), przyznawaniu dotacji na imprezy np. festiwalowe. Poza utrzymywaniem Filmoteki Polskiej i wielu innych instytucji dysponował znaczną sumą pieniędzy z budżetu państwa, bez której nie sposób było sobie wyobrazić produkcji filmowej w Polsce.

Polityka 48.2001 (2326) z dnia 01.12.2001; Kultura; s. 48
Reklama