Archiwum Polityki

Decentralizacja, socjalizacja, koordynacja, nękanie

Według różnych szacunków do Genui, gdzie doszło do zbrojnej konfrontacji globalistów z antyglobalistami, z Polski pojechało od kilkudziesięciu do kilkuset osób. Ich przeciętny wiek – dwadzieścia kilka lat, choć zdarzali się licealiści i sześćdziesięciolatkowie. Byli to zarówno studenci jak i pracujący. Wyjechali z własnej inicjatywy – nie byli „delegatami” swoich organizacji, finansowali wyjazd z własnych środków, czasami z nieznaczną pomocą (np. Nurtu Lewicy Rewolucyjnej lub anarchistów niemieckich w załatwieniu autokaru z Berlina).

Do Seattle w 1999 r. przyjechali protestować niezadowoleni, po których nikt by się nie spodziewał, że łączy ich wspólna ideologiczna droga. Hasła na antyglobalnych sztandarach znosiły się wzajemnie. Tak już zostało. W szeregach antyglobalnych stoją anarchiści, feministki, działacze kościelni, stowarzyszenia charytatywne, ugrupowania lewackie, pacyfiści i zapatyści.

Ale neoliberalnych królów w szklanych wieżowcach, silnych państwem i portfelem, to rozbicie nie powinno uspokajać.

Polityka 32.2001 (2310) z dnia 11.08.2001; Kraj; s. 28
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >