Archiwum Polityki

Ława dla generałów

Przed Trybunałem w Hadze stanął kolejny oskarżony o zbrodnie wojenne w byłej Jugosławii – chorwacki generał Rahim Ademi. Udał się tam dobrowolnie, choć gdyby tego nie uczynił, zostałby deportowany. Inny oskarżony, generał Ante Gotovina, rozpłynął się gdzieś w Hercegowinie. Chorwaci zdają kolejny egzamin z historii. Jedni są oburzeni wydaniem bohaterów, inni twierdzą, że takiego bohaterstwa naród powinien się wstydzić.

Zgoda władz w Zagrzebiu na wydanie Trybunałowi w Hadze dwóch generałów, przez wielu uważanych za bohaterów wojennych, wywołała w kraju oburzenie, i to nie tylko w kręgach nacjonalistycznych. W dzień po tej decyzji – określanej przez chorwackich publicystów jako judaszowe umycie rąk – czterech ministrów z liberalnej partii HSLS (w tym wpływowy minister obrony Jozo Radosz) postanowiło opuścić gabinet Ivicy Raczana. Zanosiło się nawet na upadek rządu i poważniejszy kryzys; ten jednak został zażegnany, bo większość ugrupowań parlamentarnych poparła stanowisko władz.

Polityka 32.2001 (2310) z dnia 11.08.2001; Świat; s. 40