Archiwum Polityki

S@motność w sieci

Byli sobie mężczyzna i kobieta bardzo samotni oboje. Pewnego dnia Ewa, bo takie było imię kobiety, wysłała do nieznajomego maila następującej treści: „Jestem trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak smutno teraz, że muszę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić. Trafiło na Ciebie”. Jakub, mężczyzna, na którego trafiło, odpisał i tak zaczął się ów realny romans w świecie wirtualnym, którego przebieg znają dobrze czytelnicy bestsellerowej powieści Janusza L.

Polityka 37.2006 (2571) z dnia 16.09.2006; Kultura; s. 64
Reklama