Archiwum Polityki

Ucieczka trenera

Jedną z zalet zagranicznego urlopu jest to, że człowiek pluska się w ciepłym morzu, zajada kalmary, które dadzą się pogryźć, a jego stan psychiczny stabilizuje się na tyle, że nie słyszy niepokojących głosów. W szczególności z żadnego z dostępnych odbiorników radiowych i telewizyjnych nie wydobywa się głos posła Cymańskiego.

Drugą z zalet zagranicznego urlopu jest to, że w jego trakcie można nie obejrzeć kolejnego meczu polskiej reprezentacji piłkarskiej, a nawet można nie znać jego wyniku (chociaż nie można nie mieć jak najgorszych przeczuć na ten temat).

Polityka 37.2006 (2571) z dnia 16.09.2006; Fusy plusy i minusy; s. 109