Archiwum Polityki

Dyzma, Zgredek i spółka

Przedwojenna zabawa, przypomniana po latach przez Hemara: kiedy na horyzoncie kawiarni pojawiał się kolejny amator półczarnej i plot z towarzyskiej giełdy, wysiadywacze stolika na górce w Ziemiańskiej – Tuwim, Lechoń, Słonimski, Boy, Wieniawa – zastanawiali się: kto go napisał? Zasadą tej gry była bowiem pewność, że każdy, absolutnie każdy jest postacią mającą swojego autora. Zabłąkanego między stolikami krewkiego, kto go napisał? Ano, pewnie Sienkiewicz. Kanapowego babiszona – Zapolska.

Polityka 37.2006 (2571) z dnia 16.09.2006; Groński; s. 114
Reklama