Archiwum Polityki

Rozmowy nad pruską granicą

Oprócz biegnącej grzbietami Karpat południowej granicy Rzeczpospolitej, ta na północnym wschodzie, z Prusami, była najtrwalsza. Istniała 522 lata – połowę historii Polski. Zaś po pierwszej wojnie światowej na Suwalszczyźnie był styk granic: polskiej, litewskiej i niemieckiej.

Ta nieistniejąca dzisiaj w północno-wschodnim zakątku Polski granica fascynowała mnie, od kiedy corocznie, od 25 lat, odwiedzałem Suwalszczyznę. Pokonywałem ją wielokrotnie od Bolć do Przerośli. Na rowerze, pieszo, autem. Nie znałem jej dokładnego przebiegu. Ot, mogłem się tylko zorientować po wiejskich zagrodach, zabudowaniach PGR, po miedzach lub ich braku. Nie potrafiłem sobie wyobrazić, jak piętnastowieczni politycy i kartografowie mogli ustalić ją w terenie. Przecież po wygnaniu Jaćwingów przez zakon krzyżacki rosły tu puszcze: Przełomska i Merecka.

Polityka 28.2006 (2562) z dnia 15.07.2006; Społeczeństwo; s. 82
Reklama