Archiwum Polityki

Nie znam człowieka

Stało się – prezydent Lech Kaczyński znowu zmuszony został użyć swojej najstraszniejszej broni, jaką jest ostateczne i bezdyskusyjne zakończenie znajomości. Pan prezydent ogłosił w mediach, że uważa za zakończoną swoją znajomość z wiceprzewodniczącym PiS posłem Pawłem Zalewskim, szefem komisji spraw zagranicznych Sejmu. I słusznie, gdyż okazało się, że poseł Zalewski na tę znajomość w ogóle nie zasługuje.

Jak wiemy, Zalewskiego PiS przygarnęło pomimo jego dwuznacznej udeckiej przeszłości, następnie zrobiło z niego poważną osobistość, zapewniając mu stosowne stanowiska, tymczasem poseł Zalewski tej wielkoduszności nie docenił i wyciągniętą ku niemu przyjazną dłoń zamiast całować – podstępnie ugryzł, a potem jeszcze głupio publicznie tłumaczył, że wcale nie ugryzł, tylko po prostu się pytał.

Polityka 28.2007 (2612) z dnia 14.07.2007; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 90
Reklama