Archiwum Polityki

Łasica na łyżwach

Stoi facet pod latarnią i wpatruje się w płyty chodnika.
– Zgubił pan coś? – pyta jakiś życzliwiec.
– Tak. Pięć złotych.
– Tutaj?
– Nie, ale tu jest jasno.

Zdaje się, że identyczną zasadą kierują się dziś ci, którzy nagle zauważyli nadmiar upolitycznienia. Ponoć jednoopcyjnego. Coraz głośniej rozbrzmiewają apele i wezwania, że dosyć już tego dobrego. Telewizja ma być apolityczna, ba, nawet Senat. A wojewodowie – dobierani z fachowców, nie z partyjnego wytrycha.

Polityka 28.2001 (2306) z dnia 14.07.2001; Groński; s. 86