Archiwum Polityki

Partia NIE-PiS

Platforma Obywatelska szykuje się do szybkiego, miażdżącego zwycięstwa w wyborach powszechnych, których długo nie będzie. Po raz kolejny Jarosław Kaczyński przechytrzył PO. A partia Tuska i Rokity ma nieustanny kłopot, czym właściwie różnić się od PiS.

Już wydawało się, że PiS utraciło zdolność koalicyjną, że po słowach premiera w stoczni o ludziach marnej reputacji, po „chamach” i „warchołach” Samoobrona jest już stracona jako ewentualny partner do układania się. Ale Kaczyński znowu przekroczył granice wyobraźni Donalda Tuska, pewnie także własnego wstydu, i ponownie ma większość.

Słabość Platformy polega na tym, że jest ona przede wszystkim anty-PiSem, największą Partią Nie-PiS. Tak się ułożyła ta historia od momentu, gdy jesienią ubiegłego roku efektownie rozpadł się zapowiedziany i obiecany w kampanii wyborczej wielki PO-PiS, a stosunki między niedawnymi przyjaciółmi weszły w fazę nienawiści. Układ sił w parlamencie powodował, że rywale nie mogli się od siebie oderwać ani na chwilę, tym bardziej że rozdający karty polityczne Jarosław Kaczyński uczynił z PO głównego winowajcę narastającego kryzysu rządzenia. W tej retoryce to PO jest największym zagrożeniem dla programu sanacyjnego i ona zbiera – jak magnes opiłki – wszystkie grzechy przeszłości i teraźniejszości, staje się powoli największym symbolem znienawidzonej III RP, osią układu postkomunistyczno-liberalnego, który od 1989 r., a już zwłaszcza od 1992 r., niszczył Polskę i odebrał jej szansę na wielką zmianę.

Ten atak zmusza PO do tłumaczeń i do składania zapewnień, że z postkomunistami nigdy ją nic nie łączyło, że sojusz z Sojuszem Lewicy Demokratycznej jest ontologicznie niemożliwy, podobnie jak z innymi ugrupowaniami, które wywodzą się z praktyki i ducha PRL, jak choćby z Samoobroną. Jeśli już, to tylko z PSL, które przecież – mówią ostrożnie liderzy Platformy – ma plan modernizacji polskiej wsi, a w ogóle to jest partia o profilu konserwatywnym, więc w sumie im jakoś pasująca.

Polityka 43.2006 (2577) z dnia 28.10.2006; Kraj; s. 36
Reklama