Archiwum Polityki

Lont już się tli

Podziemna próba nuklearna w Korei Północnej przypomina o groźnej broni, na którą po zimnej wojnie mało kto zwraca uwagę. A przecież bomby nie tylko pozostały, lecz jest ich coraz więcej i rozpełzają się po nowych krajach. Komu zatem wolno mieć dziś broń atomową, a komu nie? I czy uda się tego podziału dopilnować?

W poprzednim pokoleniu w szkołach instruowano dzieci, jaką syreną będzie zasygnalizowany atak atomowy. W bogatej Szwajcarii w piwnicach prywatnych domów dalej są schrony atomowe z zapasami żywności i pancernymi drzwiami zamykanymi kołowrotem. Pamiętam, jak wyśmiewaliśmy instrukcje bezpieczeństwa. Pytanie: „Co robić na wypadek ataku atomowego?”. Odpowiedź: „Położyć na ziemi, nakryć białym prześcieradłem i czołgać w kierunku cmentarza”.

Polityka 43.2006 (2577) z dnia 28.10.2006; Świat; s. 54
Reklama