Archiwum Polityki

Dziewczyny na ekrany!

Wystąpić w telewizji, żeby zapowiedzieć reklamy. A potem pojawić się w jednej z nich. Opierać się biustem o gorgonzolę i pytać zmysłowo: „Próbowałeś, jak smakuje z gruszkami?”. Zaprezentować się w kalendarzu dla mężczyzn, zaręczyć się z piłkarzem. Być prawdziwą włoską gwiazdą.

RAI DUE, czwartkowy wieczór sprzed paru lat, na antenie „Libero”. Stałe punkty programu: dowcipny prezenter i seksowna – nazwijmy ją – asystentka. Przesiadująca w czymś w rodzaju akwarium u stóp prowadzącego. W zasadzie nieruchoma, spełniająca rolę dekoracyjną. Chociaż nie do końca, bo od czasu do czasu podrywa się, wychodzi ze swojej klatki, opowiada kretyński dowcip albo śpiewa nie mniej kretyńską piosenkę okropnie przy tym fałszując. Wszyscy znają jej nazwisko: Flavia Vento.

Polityka 43.2006 (2577) z dnia 28.10.2006; Społeczeństwo; s. 108
Reklama