Archiwum Polityki

Kulinarny miszmasz

Chaczapuri, szaszłyk i róg do wina to atrybuty gruzińskiej biesiady. W Warszawie jest dużo skromniej. Ale zanim trafimy do Gruzinów, zajrzyjmy do Rubikonu i Primavery.

Restauracja Rubikon mieści się na Mokotowie. Adres: ul. Wróbla 3/5. Willa, którą zajmuje Rubikon, położona jest w pięknym ogrodzie, gdzie w słoneczne dni można ucztować, a na dorodnym trawniku trzymać z dala od stołu dzieci. Wewnątrz bar i kilka stolików na przeszklonej werandzie. Pozostałe stoliki na piętrze. Gustowny wystrój, acz nieco zimny.

Gorąco natomiast człowiekowi się robi podczas lektury menu. I to z dwóch powodów. Po pierwsze, na myśl o wspaniałościach, które nam tutejszy szef kuchni proponuje (carpaccio z sarny z serem pecorino, krewetki w szynce parmeńskiej, ossobuco cielęce z risotto szafranowym); po drugie, na widok cen (przekąski w okolicach 30 zł, makarony powyżej tej sumy, a dania główne niebezpiecznie balansujące w połowie setki).

Polityka 43.2006 (2577) z dnia 28.10.2006; Społeczeństwo; s. 122
Reklama