Archiwum Polityki

Przygarbiony krewniak

Dla wielu naukowców 2006 r. nie jest rokiem Mozarta i Freuda, lecz neandertalczyka. Od momentu odkrycia jego szkieletu, w sierpniu 1856 r., hominid ten stanowi zagadkę, której tak naprawdę nie rozwiązano do dziś.

Kiedy robotnicy, pracujący w kamieniołomie w Dolinie Neandra koło Düsseldorfu, znaleźli 16 fragmentów dziwnych kości, w nauce szykował się przełom. Co prawda pierwsze wydanie „O pochodzeniu gatunków” Karola Darwina miało się pojawić dopiero za trzy lata, ale już od połowy XVIII w. coraz więcej badaczy sugerowało, że człowiek nie powstał w wyniku jednorazowego aktu stworzenia. W latach 30. XIX w. geolog Charles Lyell ogłosił, że Ziemia ma więcej niż 6 tys.

Polityka 29.2006 (2563) z dnia 22.07.2006; Nauka; s. 66