Archiwum Polityki

Lustracja w każdym domu

Rzesze prawników i publicystów już dawno opisały wszystkie mielizny nowej wersji lustracji. Zarzuty były poważne, a ich wykaz bardzo obszerny. Do tej długiej listy posłowie zdołali jednak rzutem na taśmę dopisać kolejne, coraz dziwniejsze pozycje.

Po pierwsze, przegłosowali, że zaświadczenia IPN wystawiane osobom podlegającym lustracji zawierać będą jedynie informację, w jakim charakterze lustrowana osoba występuje w dokumentach byłych specsłużb (oraz opisy dokumentów). Prócz sytuacji jednoznacznych – kiedy ktoś był pracownikiem bądź funkcjonariuszem – pozostałe przypadki kontaktów określane mają być za pomocą tylko jednej formuły „osobowego źródła informacji” (OZI). W rzeczywistości mogła ona oczywiście obejmować wieloletniego skwapliwego tajnego współpracownika, którego donosy wyrządziły wielkie szkody.

Polityka 30.2006 (2564) z dnia 29.07.2006; Temat tygodnia; s. 23