Archiwum Polityki

Podróż za jeden e-mail

Benzyna jest droga jak nigdy, okazyjne bilety lotnicze wyprzedane. Pozostaje autostop. Ale teraz najlepszą okazję łapie się w Internecie.

Kazimierz Dziuba, 37-letni kibic z Wrocławia, do czasu mundialu nawet nie myślał o autostopie. Kiedy zdobył bilet na mecz Polska–Kostaryka, musiał rozwiązać problem transportu do Hanoweru. Samochodu nie ma, a bilet autokarowy był za drogi (w dwie strony 300 zł). W serwisie www.jazdazagrosze.pl zamieścił darmowy anons. Po tygodniu odezwał się kibic z Olkusza i jednocześnie właściciel Opla Vectra. – Na mecz prócz mnie zabrał po drodze jeszcze trzech fanów.

Polityka 30.2006 (2564) z dnia 29.07.2006; Gospodarka; s. 43