Archiwum Polityki

Dom poza domem

Najlepszym miejscem dla pacjenta po wypisaniu ze szpitala psychiatrycznego jest dom, choćby zastępczy. W hostelu dla młodzieży w Łodzi mieszka 13 osób. Grozi mu jednak likwidacja.

Ewa i Dorota na drzwiach swojego pokoju wywiesiły kartkę: „Wyrocznia. Czynne 24 godziny. Można przychodzić z pierdołami”.

Ewa mówi, że hostel to najlepsze miejsce, w jakim miała okazję do tej pory mieszkać. Przez dwa lata cierpiała na ciężką depresję. Wyrzucona z trzech szkół, bez wsparcia rodzinnego domu, w którym liczył się tylko alkohol, trafiła w końcu do szpitala, gdzie po raz pierwszy odkryto przyczynę jej problemów i zaczęto ją wreszcie leczyć.

Polityka 30.2006 (2564) z dnia 29.07.2006; Nauka; s. 76