Archiwum Polityki

Pustki w domu

Któregoś dnia żegnają się z rodziną, jadą w świat szukać pracy i szczęścia. Potem tęsknią, dzwonią, piszą listy i e-maile. Albo wsiąkają, gubią się, milczą przez całe lata, a rodzina przy stole ogląda zdjęcia z ich dzieciństwa i omawia sny na ich temat.

Paweł

Tomek, Pawła brat, jest zdolniejszy. Świadczą o tym trzy fakultety i własny gabinet w warszawskiej centrali globalnej sieci supermarketów z nieskromnym sloganem „siła napędowa światowego handlu”. A Paweł, po technikum, pracował w koreańskiej fabryce części samochodowych w Polsce zachodniej. Tomek ma żonę i dzieci, Paweł mieszkał z rodzicami. Tomek ma kolegów ze studiów i z biura. Paweł i jego koledzy stracili robotę, bo Koreańczyk zbankrutował.

Polityka 44.2006 (2578) z dnia 04.11.2006; Społeczeństwo; s. 80