Archiwum Polityki

Święci od zębów i od Internetu

Jest ich tylu, że nie starcza dni w roku, by czcić każdego osobno. Dlatego 1 listopada obchodzimy Wszystkich Świętych. Odpowiadają za sprawy wagi państwowej i rodzinnej. Chronią przed chorobami i klęskami żywiołowymi. Opiekują się państwami, miastami i grupami zawodowymi.

Wszystkich świętych doliczyć się nie sposób. Źródła mówią o sześciu, ośmiu, dziesięciu tysiącach. Może dlatego, że święci – jakkolwiek by to miało zabrzmieć – funkcjonują w różnych obiegach. Obok tych oficjalnie uznanych przez Kościół w zbiorowej świadomości na dobre zadomowili się patroni, obrońcy, orędownicy i wspomożyciele bez urzędowej aureoli.

Usunięci z watykańskich kalendarzy podczas rewizji w 1969 r. (ze względu na brak historycznych dowodów istnienia), wciąż cieszą się dużą popularnością i czcią wiernych.

Polityka 44.2006 (2578) z dnia 04.11.2006; Społeczeństwo; s. 84