Archiwum Polityki

Żegnaj TW, witaj OŹI

Dotychczasowa lustracja wyłaniała za mało agentów SB jak na dzisiejsze potrzeby polityczne, a jeszcze część z nich uniewinniał Sąd Lustracyjny. Nowa ustawa zobowiązuje IPN do opublikowania wszystkiego, co ma w magazynach. Dlatego już nie chodzi tylko o tajnych współpracowników, ale o „osobowe źródła informacji”. Kto był OŹI – decydowali esbecy.

Bomba wybuchnie prawdopodobnie na początku grudnia, jeśli Senat lub prezydent nie przesuną terminu. To wtedy Instytut Pamięci Narodowej ogłosi listę osób „traktowanych przez organy bezpieczeństwa państwa jako osobowe źródła informacji”. Potem systematycznie wybuchać będą kolejne ładunki. „Nie rzadziej jednak niż raz na sześć miesięcy”, bo w takim trybie wykaz ten ma być aktualizowany „w miarę postępu prac badawczych Instytutu”. IPN został do tego zobowiązany uchwaloną właśnie przez posłów ustawą „o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa z lat 1944–1990”.

Polityka 31.2006 (2565) z dnia 05.08.2006; Kraj; s. 28