Archiwum Polityki

Kąp się z głową!

Przestróg nigdy dosyć. Letni kontakt z wodą jest przyjemny, ale też niesie ze sobą liczne niebezpieczeństwa. Nie zawsze oczywiste.

Akurat ten alarm był przedwczesny i niepotrzebny. Warszawiacy nie na żarty przerazili się doniesień prasowych, że w Jeziorku Czerniakowskim – popularnym kąpielisku stolicy – grasują zarazki cholery. Co prawda, we krwi wyłowionego z jeziora topielca rzeczywiście wykryto przecinkowce tej groźnej choroby, jednak nie należały do odmiany mogącej wywołać epidemię.

Smutne jednak jest to, że zwolenników plenerowych kąpieli odstrasza niebezpieczeństwo mało prawdopodobne (ryzyko pojawienia się cholery w Warszawie, mimo fali upałów, pod naszą szerokością geograficzną jest wciąż znikome), a na co dzień bagatelizujemy faktyczne zagrożenia.

Polityka 31.2006 (2565) z dnia 05.08.2006; Społeczeństwo; s. 84