Archiwum Polityki

Inżynierowie molekuł

Śledząc w mediach rozwój nauki można odnieść wrażenie, że przełom XX i XXI wieku został zdominowany przez biologię molekularną i teleinformatykę – najbardziej spektakularnym dowodem jest zakończenie projektu poznania genomu ludzkiego. Zachodzące w tych dziedzinach zmiany określane są jako rewolucyjne, a ich znaczenie porównuje się do skutków rewolucji przemysłowej sprzed dwóch stuleci. Tymczasem równie przełomowe prace trwają w laboratoriach chemików.

Chemia, która w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych była równie modna jak dzisiaj biologia, nie cieszy się obecnie dobrą sławą. Powszechna chęć powrotu do natury i uwielbienie produktów o etykietce „naturalny” ustawiają chemika i jego produkty w niekorzystnym świetle. Co zacieklejsi aktywiści ekologiczni obarczają chemię wraz z energetyką jądrową winą za wszystkie nieszczęścia współczesnego świata.

Proponuję więc krótki eksperyment myślowy – wyobraźmy sobie przez chwilę świat bez jednej tylko grupy produktów, jakie powstały w laboratoriach chemicznych: bez polimerów (polimery to substancje składające się z bardzo dużych cząsteczek chemicznych).

Polityka 29.2000 (2254) z dnia 15.07.2000; Nauka; s. 66