Archiwum Polityki

Poprawiny

Troska o wizerunek – ważna rzecz. Aktorska anegdota opowiada o sławnym amancie, który uczestniczył w pogrzebie koleżanki.

– Widziałem pana w kaplicy – szepnął znajomek. – Okropnie pan przeżywał.
– Widział mnie pan tylko w kaplicy? Było popatrzeć na mnie, kiedy trumnę spuszczano do grobu.

Staranie, by wypaść jak najlepiej, to także wiele historyjek osadzonych w malarskich pracowniach. Nawet monumentalny mistrz Matejko nie zdzierżył, słysząc jęki hrabiny Potockiej, oglądającej swój portret:
– To mam być ja?

Polityka 33.2006 (2567) z dnia 19.08.2006; Groński; s. 93