Archiwum Polityki

Róbta co ja powiem

Władza – w osobie burmistrza Lęborka – publicznie i kornie poprosiła Jurka Owsiaka o nieodstępowanie od zamiaru zorganizowania spontanicznej manifestacji młodzieżowych upodobań muzycznych i związanych z tym obyczajów, czyli festiwalu Przystanek Woodstock. Trudno oprzeć się wrażeniu, że sytuacja jest groteskowa. Owsiak się obraził, bo choć władza prosi, to część (mniejszość) mieszkańców go nie chce, a on „ma już dość protestów”. Padł chyba ofiarą własnego geniuszu oraz sukcesu chwalebnej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Polityka 28.2000 (2253) z dnia 08.07.2000; Komentarze; s. 13