Archiwum Polityki

Między wierszami

Dostałem pańską książkę – pisał Groucho Marx do autora. – Przekartkowałem ją i zacząłem się śmiać. Śmieję się dotąd jeszcze. Kiedy wreszcie przestanę, na pewno ją przeczytam...” Ta uwaga mogłaby dotyczyć „Bilansu osobistego” Janusza Minkiewicza (Trio). Z jedną poprawką: śmiech towarzyszący lekturze wyboru wierszy, wierszyków, piosenek, limeryków i fraszek przynagla do czytania. Cóż, satyra jest sprawdzalna. Mało zmieniła się od swoich prapoczątków; mechanizm wywoływania reakcji widza, słuchacza, czytelnika pozostał niezmieniony.

Polityka 25.2001 (2303) z dnia 23.06.2001; Groński; s. 93