Archiwum Polityki

Chroma ochrona

Napad za napadem. Najpierw na Powszechny Bank Kredytowy przy ul. Jasnej w Warszawie. Potem na oddział Pekao SA w Płocku. Dwa dni później znów w Warszawie na placówkę Banku Gospodarki Żywnościowej przy ul. Biskupiej. I wszędzie głównymi bohaterami są ochroniarze.

W PBK w Warszawie i w Pekao SA w Płocku pracownicy ochrony wystąpili w roli czarnych charakterów. W Płocku ochroniarz banku zaplanował napad razem z bandytami, a nawet uzbroił ich w swoją służbową broń. W Warszawie jeden ochroniarz był wśród napastników, inny wpuścił ich do środka. W dodatku policja łączy ich osoby ze sprawą brutalnego napadu sprzed trzech miesięcy, kiedy to w oddziale Kredyt Banku przy ul. Żelaznej w Warszawie bandyci zastrzelili cztery osoby.

Polityka 24.2001 (2302) z dnia 16.06.2001; Wydarzenia; s. 17