Archiwum Polityki

Sita cedzą

Liderzy Platformy Obywatelskiej bez wahania unieważnili prawybory kandydatów do Sejmu w okręgach toruńskim i płockim. W Płocku znaleziono w urnie o 12 kart do głosowania więcej niż wydano, co było istotne, bowiem różnica między pierwszą osobą na liście a drugą wyniosła zaledwie 5 głosów. W Toruniu posypały się oskarżenia pod adresem Jacka Janiszewskiego z SKL, że w jego imieniu głosy kupowano, przywożono elektorów w stanie wskazującym na spożycie i panował organizacyjny bałagan. Wydarzenia toruńskie, a także błyskawiczna reakcja na nie liderów PO miały jednak swoją wagę, bowiem tryb wyboru kandydatów zaproponowany przez Platformę jest nowością, która już wpływa na sposób wyłaniania kandydatów przez inne partie.

Listy w okręgach toruńskim i płockim ustalą ostatecznie ojcowie-założyciele Platformy Obywatelskiej: Olechowski, Płażyński i Tusk. Takie reguły gry przyjęto wcześniej i biorący udział w prawyborach zaakceptowali je. Koncepcja prawyborów w samej Platformie budziła sporo kontrowersji. Dla działaczy wygodniej jest, gdy listy ustalą liderzy z pomocą pełnomocników regionalnych. Wówczas właśnie działacze mają miejsca zagwarantowane, a ich pozycja wynika z międzypartyjnych przetargów.

Polityka 24.2001 (2302) z dnia 16.06.2001; Kraj; s. 24