Archiwum Polityki

Nie tylko w Algierii

„Zbiorowe egzekucje były niezbędne dla utrzymania porządku. Dlatego właśnie wezwano nas – wojskowych. Teoretycznie nazywało się to walką z terrorystami. Tymczasem było jasne, że mamy zlikwidować FLN (Armię Wyzwoleńczą Algierii – przyp. LS) i tylko wojsko dysponuje wystarczającymi ku temu środkami. Było to tak oczywiste, że nie trzeba nam było wydawać zbędnych rozkazów. Nikt mi nigdy otwarcie nie kazał zabić tego lub tamtego. To wynikało samo z siebie. Jeżeli chodzi o tortury, były one przez zwierzchność tolerowane, by nie powiedzieć, że zalecane.

Polityka 24.2001 (2302) z dnia 16.06.2001; Stomma; s. 98