Archiwum Polityki

Dziurawa twierdza

Makabryczny ładunek holenderskiego tira zrewidowanego w Dover wstrząsnął Europą. Ale może na skutek śmierci 58 szmuglowanych Chińczyków nasz kontynent zrozumie, że nie rozwiąże problemu imigracji, podnosząc zwodzone mosty przed poszukiwaczami lepszego życia z biednych krajów.

Do nielegalnego handlu narkotykami i bronią doszedł nowy intratny biznes: szmugiel ludzi. Plugawy jak tamte: współczesna odmiana niewolnictwa. W południowych prowincjach Chin, graniczących z Hongkongiem, kryminaliści zwani „wężowymi łbami” obiecują tubylcom przerzut do zachodnich rajów. Pobierają od osoby ciężkie pieniądze, równowartość 20–30 tys. dolarów albo stosunkowo niewielką zaliczkę. Resztę trzeba spłacić po znalezieniu roboty w kraju docelowym: w USA lub Europie Zachodniej.

Polityka 27.2000 (2252) z dnia 01.07.2000; Świat; s. 35