Archiwum Polityki

Przyjaciołom nie odmawiał

Mimo że prezydent George W. Bush wygłosił swe pierwsze, bardzo ważne przemówienie przed połączonymi izbami Kongresu, w mediach króluje Bill Clinton, ale ujawnione rewelacje są niezupełnie zgodne z nadziejami byłego prezydenta, że dostanie się do panteonu największych przywódców Ameryki. Najpierw dowiedzieliśmy się o tajemniczym znikaniu mebli i innych przedmiotów z Białego Domu, znajdowanych potem w nowym domu byłej Pierwszej Pary w Chappaqua, NY. Potem o 140 ułaskawieniach podpisanych w ostatnim dniu urzędowania, w tym o darowaniu winy multimilionerowi i oszustowi podatkowemu Markowi Richowi, który zbiegł przed procesem do Szwajcarii i mieszka tam w luksusie do dziś.

Richowi udowodniono, że winien jest fiskusowi co najmniej 48 mln dolarów i oskarżono go o popełnienie kilku innych poważnych przestępstw, m.in. transakcje naftowe z Iranem w okresie embarga na ten kraj. Przeciwko jego ułaskawieniu wypowiadali się prokuratorzy, którzy przez trzy lata prowadzili jego sprawę, ale Clinton ich opinie zignorował. Departamentowi Sprawiedliwości, z którym normalnie konsultowano takie przypadki, przedstawił tylko opinie obrońców Richa, w tym głównie mecenasa Jacka Quinna – byłego radcy prawnego Białego Domu.

Polityka 10.2001 (2288) z dnia 10.03.2001; Świat; s. 36