Archiwum Polityki

Drżące ręce

W Polsce z chorobą Parkinsona żyje 80 tys. osób, ale tylko połowa prawidłowo się leczy. Dla reszty diagnoza oznacza wyrok – wpędza w izolację, pozbawia pracy, skraca życie. Jak mimo choroby pozostać sobą?

Atlanta, 1996 r. Inauguracja Letnich Igrzysk Olimpijskich. Muhammad Ali, mistrz świata wszechwag w boksie, na oczach wielomilionowej widowni próbuje drżącymi od choroby Parkinsona dłońmi rozpalić znicz olimpijski. Z trudem trzyma pochodnię. Na skamieniałej twarzy łatwo dostrzec wysiłek, z jakim próbuje koordynować ruchy. To samo widać w zachowaniu Jana Pawła II, gdy podczas publicznych wystąpień stara się opanować drżenie rąk, opierając je na poręczy fotela lub parapecie okna.

Polityka 22.2001 (2300) z dnia 02.06.2001; Społeczeństwo; s. 70