Archiwum Polityki

Ciśnienie złota

Ukraińscy oligarchowie przypominają magnatów dawnej Rzeczpospolitej, broniących za wszelką cenę swych „złotych wolności”. Tak jak dawni magnaci nie wahają się wystąpić przeciwko oficjalnej władzy. Co gorsza, dla tej ostatniej, czasem decydują o jej losie, o czym przekonał się niedawno premier Wiktor Juszczenko.

Na początku był chaos. Upadek ZSRR przypieczętował krach gospodarki socjalistycznej. Brak kapitału, niezbędnego w normalnej gospodarce do rozwoju biznesu, miejscowi biznesmeni kompensowali sobie dostępem do ludzi władzy, decydujących o państwowych dotacjach, licencjach, wynikach przetargów etc. Niby podobnie jak w Polsce, ale na powszechną, nawet u nas niewyobrażalną skalę. Bardzo szybko zasada łączenia biznesu z polityką zaczęła obowiązywać w obie strony: aby zrobić karierę polityczną, niezbędne stało się zaplecze finansowe.

Polityka 21.2001 (2299) z dnia 26.05.2001; Świat; s. 38