Archiwum Polityki

Cytaty z prasy

Red. Cezary Michalski („Dziennik”) od pewnego czasu, w imieniu grupy kolegów-publicystów, wzywa liderów PO i PiS do zawarcia ponownego sojuszu. „Ludzie tacy, jak Piotr Semka, Rafał Ziemkiewicz, Piotr Skwieciński, Igor Zalewski, Piotr Zaremba, Michał Karnowski, Robert Mazurek (…) mają wiele do zawdzięczenia rozsądkowi PO i PiS sprzed 2–3 lat. Właśnie dlatego z takim przerażeniem obserwujemy polityczne szaleństwo, jakie dzisiaj dotyka liderów obu partii. Cenę klęski politycznego obozu IV RP zapłacą nie tylko politycy, ale dziennikarze (…). Oni będą pierwszymi ofiarami »nocy długich noży«, jaką obrońcy patologii III RP przeprowadzą w wyniku upadku obozu IV RP”.

Piotr Zaremba („Dziennik”, „Newsweek”), publicysta  z listy Michalskiego, w licznych ostatnio artykułach broniących tzw. mediów publicznych, oburza się, że politycy PO, a także część środowiska medialnego, mówi o istnieniu jakiejś grupy „dziennikarzy reżimowych”. Co prawda, dodaje, obecna koalicja „próbuje traktować media publiczne jak własny folwark”, ale w sumie ważniejsze jest to, że po latach nastąpiło „złamanie półmonopolu nie tylko ideowego, ale w wielu wypadkach informacyjnego”, jaki na rynku sprawowały „Gazeta Wyborcza” i „Polityka”. Faktycznie, jeśli do listy publicystów IV RP dopisać jeszcze szefów „odzyskanych mediów” – Bronisława Wildsteina, prezesa TVP, Krzysztofa Czabańskiego, prezesa Polskiego Radia, czy Pawła Lisickiego, od niedawna naczelnego „Rzeczpospolitej” – widać, że przełamanie monopolu było nadzwyczaj skuteczne.

Jako koronny przykład owego ideowego dyktatu „Wyborczej” i „Polityki” Piotr Zaremba co rusz przywołuje przykład bodaj z roku 1993, gdy „Polityka” „miała w telewizji publicznej własny program, swoiste okienko, w którym pięć razy w tygodniu komentatorzy pisma przedstawiali swoje poglądy i opinie.

Polityka 45.2006 (2579) z dnia 11.11.2006; Społeczeństwo; s. 105
Reklama