Archiwum Polityki

IPN o liście OZI

W artykule Krzysztofa Burnetki „I zrobił się kłopot” [POLITYKA 37] pojawiło się następujące stwierdzenie: „Małcużyński był jednak inwigilowany. Także on – mimo że nie był TW, a przeciwnie: był figurantem, czyli podlegał obserwacji – po wejściu w życie proponowanej ustawy znalazłby się na liście OZI. Ta ma być bowiem sporządzona na zasadzie zwykłego przekopiowania rejestrów SB”.

Informuję, iż decyzja co do zapisu dotyczącego „listy OZI” należy do parlamentu, gdzie wciąż trwa dyskusja i nie można uznać sprawy za przesądzoną.

Polityka 39.2006 (2573) z dnia 30.09.2006; Listy; s. 112
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >