Archiwum Polityki

Wszyscy biorą, zwłaszcza państwo

Mnister Ziobro dał elektoratowi prezent, szumnie ogłaszając obniżenie opłat notarialnych. Chwalił się, że ukrócił pazerność notariuszy. Nie wspomniał, że zasadnicza część opłat idzie do Skarbu Państwa i że tego już zmieniać nie zamierza.

Najpierw do walki ze zdzierstwem notariuszy wezwał wielkim tytułem „Fakt”. Tabloid sugerował, że wystarczy, by minister sprawiedliwości obniżył ustalane urzędowo maksymalne stawki za ich usługi. Nie minęło wiele czasu, a Zbigniew Ziobro przed telewizyjnymi kamerami podpisał rozporządzenie o nowych taksach notarialnych.

Wyliczał przy tym, że – przykładowo – za kupno kawalerki wartej 200 tys. zł opłata notarialna wynosi dziś 1710 zł. Chwalił się, że po jego decyzji spadnie do 785 zł.

Polityka 42.2007 (2625) z dnia 20.10.2007; Ludzie; s. 112