Archiwum Polityki

Na ostrzu dzioba

Peruwiańczycy kochają walki kogutów. Największą widownię gromadzą te najbardziej brutalne – z pierzastymi wojownikami uzbrojonymi w stalowe ostrza przymocowane do nóg rzemieniami.

Obrzeża miasteczka Huarmey na północnym wybrzeżu Peru. Wysoki mur osłania oświetloną jarzeniówkami arenę. Podjeżdżają zdezelowane samochody terenowe, kilka sypiących się osobówek. Mężczyzna w dżinsach, z kilkudniowym zarostem na twarzy, zabiera z jednej z nich dwa dobrze zawiązane worki i znika w drzwiach.

Kiedy hodowcy pierzastych wojowników szykują ich do niedzielnej walki, z okolic nadciągają fani tej legalnej tu dyscypliny sportowej. Zanim wejdą do środka, muszą zapłacić 10 soli (ok.

Polityka 42.2007 (2625) z dnia 20.10.2007; Na gorąco; s. 124