Archiwum Polityki

Prymus w kącie

– Irlandii należą się oklaski, a nie reprymenda! – zawołała głośno pani wicepremier Mary Harney, a echo po Dublinie poniosło jej opinię w znacznie ostrzejszych słowach: – Ci impotenci z Brukseli z zazdrości wymyślają jakieś idiotyczne zalecenia, których nie potrafią ani zastosować, ani nawet porządnie wyrazić! Po stronie urażonego rządu republiki Irlandii, która jest absolutnym prymusem Unii Europejskiej we wszystkich podstawowych wskaźnikach, stanęła opozycja parlamentarna i związki zawodowe, prasa i biznes, banki i naukowcy.

W styczniu 1988 r. londyński „The Economist” do obszernego artykułu o biednej Irlandii dobrał na okładkę zdjęcie kobiety z dzieckiem żebrzącej na dublińskim moście O’Connell. Dzisiaj by tu już nie usiedziała, taki jest ruch samochodowy. Wiele wozów średniej i wyższej klasy, nieomylny znak rosnącego bogactwa. Dublin jest starym miastem, wojny go omijały, więc centrum wygląda trochę jak Ostrołęka albo Jarocin, ale na zewnątrz obwodnicy North Circular Road i w całym pierścieniu wokółmiejskim pysznią się nowe osiedla i domki.

Polityka 8.2001 (2286) z dnia 24.02.2001; Świat; s. 38