Archiwum Polityki

Samozapłon

O Dolinie Strugu zrobiło się głośno, bo tu z pomocą pieniędzy z Brukseli realizowano eksperymentalny program ożywienia terenów wiejskich.

Nasz sprzeciw wobec bezrobocia i wiejskiej biedy to nie tylko słowa – mówi Kazimierz Jaworski, wójt z gminy Chmielnik w Dolinie Strugu. – Tyle tylko że znanego już dobrze na Rzeszowszczyźnie programu nie uda się skończyć bez pieniędzy. Z dobrych pomysłów, lokalnych zawiści i częściowo tylko zrealizowanych projektów powstała mieszanka, która na razie nikogo nie może satysfakcjonować.

Nazwę Dolina Strugu wymyślił w 1994 r. Kazimierz Szczepański, ówczesny burmistrz Tyczyna.

Polityka 8.2001 (2286) z dnia 24.02.2001; Gospodarka; s. 60