Archiwum Polityki

Damis X-lecia

Stadion X-lecia w Warszawie – kiedyś socrealistyczny salon kraju, później zapomniana skorupa w środku miasta, a od dziesięciu lat największe targowisko w Europie – ma być przywrócony sportowi jako stadion narodowy. Nikt jednak nie wie, kiedy to się stanie, bo choć jest wola władz i śmiałe wizje budowy, to brakuje pieniędzy. Nie wiadomo także, kiedy wyprowadzi się z obiektu gospodarz targowiska, firma Damis.

Na Stadionie X-lecia od zawsze sport przeplatał się z polityką. Budowa trwała rok – trzeba było zdążyć na obchody rocznicy manifestu PKWN, Międzynarodowy Festiwal Młodzieży i Studentów oraz okrągły jubileusz Polski Ludowej. Wybrano miejsce – wysypisko gruzu i śmieci na prawym brzegu Wisły. Pieniądze wyłożył Skarb Państwa i Stołeczny Fundusz Odbudowy Stolicy. Obywatele podjęli czyn społeczny i udało się. Na obchody święta 22 Lipca 1955 r. na Stadion X-lecia przybyli prezydent Bierut, sekretarze KC PZPR, delegaci władz ZSRR i Chin oraz 80-tysięczna widownia.

Polityka 7.2001 (2285) z dnia 17.02.2001; Kraj; s. 22