Archiwum Polityki

Polska do rymu

„Nasz Dziennik” jest to jedyna krajowa gazeta, która zamieszcza wiersze. Są to utwory bardzo polskie w duchu, społecznie zaangażowane, i, co też ma swoje znaczenie, na ogół do rymu.

„Nasz Dziennik” obchodzi właśnie trzecią rocznicę istnienia, z której to okazji redakcja otrzymuje liczne telegramy gratulacyjne od wiernych czytelników, jak również od prominentnych działaczy partyjnych i związkowych oraz hierarchów kościoła.

W laudacjach uwypukla się szczególnie dokonania gazety w zakresie obrony naprawdę polskiej racji stanu, co jest rzeczywiście zasługą nie do przecenienia. Szkoda by jednak było, gdyby niezauważone zostały inne niebagatelne osiągnięcia dziennika, na przykład w dziedzinie poezji. Otóż jest to obecnie jedyna krajowa gazeta, która zamieszcza wiersze nadsyłane przez natchnionych czytelników. Twórczość ta zasługuje na poważne potraktowanie.

Mówiąc najkrócej, są to strofy, których próżno by szukać w rozmaitych dofinansowywanych przez ministra Ujazdowskiego czasopismach kulturalnych, gdzie, jak wszystkim wiadomo, zamieszcza się niezmiennie pożal się Boże poetów, którzy nie potrafią przemawiać ani do rymu, ani do sensu. Autorzy „Naszego Dziennika”, których twórczość zasługuje już dziś na obszerne opracowanie krytyczne – czego tutaj z braku miejsca nie jestem w stanie wykonać – czerpią wzory z największych. Jest to poezja walcząca o ład i porządek, wymierzająca sprawiedliwość widzialnej rzeczywistości, która nie przystaje, niestety, do ideałów. Niezrażeni tym faktem poeci chcą, jeśli można tak powiedzieć w przenośni, nas, zjadaczy chleba w anioły przerobić.

 

Pochwała swojskości

Pierwsze, bardzo budujące spostrzeżenie jest takie, iż poeci kochają swoją ojczyznę i nie wstydzą się o tym głośno mówić. Oto spontaniczne, ale trafiające wprost do serca, wyznanie czytelniczki:

Jestem Polką i co polskie
Tak mnie wzrusza i raduje.

Polityka 7.2001 (2285) z dnia 17.02.2001; Kultura; s. 46
Reklama