Archiwum Polityki

Mistrzowskie muśnięcie

W ostatnich miesiącach dzieła sztuki przebojem wtargnęły do masowej wyobraźni Polaków. Wstrząsnęli nią aktorzy w nazistowskich mundurach, powalony meteorem papież oraz naga Kompania Reprezentacyjna Wojska Polskiego. Wpływ kojący wywarli impresjoniści w Warszawie oraz wędrujący po kraju obraz Rubensa. I właśnie ten ostatni przypadek zasługuje na szczególną uwagę jako przykład nieprzeciętnej, a nawet wręcz mistrzowskiej, promocji przeciętnego towaru.

Podróż po Polsce rozpoczęła się na początku listopada 2000 r. i śledzona była przez media z nie mniejszym zainteresowaniem, jak przemieszczanie się Małysza między skoczniami i katamaranu „Warta-Polfarma” między oceanami. Obraz odwiedził Poznań, Sopot i na koniec Warszawę, a towarzyszyło mu 26 innych prac XVII-wiecznych flamandzkich malarzy. Całość, zorganizowana przez niewielki belgijski dom aukcyjny i gdańskiego handlarza sztuką, nosiła dumny tytuł „Rubens i jego Flandria”.

Polityka 6.2001 (2284) z dnia 10.02.2001; Kraj; s. 27