Archiwum Polityki

Marki wasze i nasze

Nigdy jeszcze stosunki między Berlinem a Gogolinem – tu ma siedzibę Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim, największa organizacja mniejszości niemieckiej w Polsce – nie były tak złe. Rząd RFN zamroził pomoc dla Fundacji Rozwoju Śląska, kontrolowanej przez gogolińskich działaczy, przez którą od 1993 r. płynął główny strumień pieniędzy z niemieckiego budżetu. Berlin ma pretensje o zarządzanie fundacją, do której trafiło już około 150 mln marek.

Działacze niemieckiej mniejszości z rozrzewnieniem wspominają rządy Helmuta Kohla. Pokazują zdjęcia z oficjalnych i prywatnych spotkań. Kohl był dla nich jak ojciec: – On nas rozumiał i wspierał – mówi Helmut Paździor, poseł, jeden z liderów mniejszości.

Za Kohla tylko z budżetu federalnego szło każdego roku na potrzeby mniejszości około 25 mln marek. Rząd Gerharda Schrödera zredukował pomoc poniżej 20 mln marek i zapowiada dalsze cięcia: – Nie chodzi tylko o same pieniądze, ale o przedmiotowe traktowanie mniejszości – dodaje Paździor.

Polityka 5.2001 (2283) z dnia 03.02.2001; Kraj; s. 24