Archiwum Polityki

Chrystus się śmieje

Film „Dogma” spotkał się z protestem środowisk katolickich w Łodzi i w Poznaniu. Jest to zresztą pozycja przeciętna; dwaj upadli aniołowie, zesłani na Ziemię za popełnione nieregularności, obracający się wśród mętów, korzystają z odpustu ogłoszonego przez kardynała New Jersey, by wrócić do Nieba. Miejscowi dziennikarze radiowi próbowali rozmawiać z demonstrantami, ale bez skutku: na pytanie o uzasadnienie protestujący odpowiedzieli, że filmu nie oglądali i nie życzą go sobie oglądać. Mieli bowiem ugruntowane przekonanie o oddzielności religii i życia.

Podobne sprzeciwy zdarzały się już parokrotnie. W grudniu w 1995 r. wytoczono w Warszawie dochodzenie prokuratorskie (umorzone) przeciwko angielskiemu filmowi „Ksiądz”. Były to dzieje kapłana oddanego swojej misji, który przeżywa załamanie: walczy z popędem homoseksualnym i przekonuje się, że nie może pomóc parafianom, którzy są ofiarami swoich najbliższych; dramat zderzenia niedoskonałości ludzkiej z wiarą. Próbowałem wtedy, z ciekawości, rozmawiać z demonstrującymi. Były to przeważnie osoby w starszym wieku oraz chłopcy 14–16-letni, może ministranci.

Polityka 3.2001 (2281) z dnia 20.01.2001; Kultura; s. 51