Archiwum Polityki

Miękka trawa

Nic chyba nie dzieli bardziej polskich dwudziestolatków od ich rodziców niż stosunek do narkotyków, zwłaszcza do marihuany (trawy). Jak trudno rozmawiać w Polsce o narkotykach, świadczą reakcje na nasz Raport (Polityka 20).

Rodzice, wsparci przez nauczycieli, policję i media, są przerażeni, gubią się w gąszczu nieznanych nazw, marihuanę biorą za heroinę, niekiedy uważają, że można umrzeć po jej przedawkowaniu, a to śmieszy ich dzieci. Czasem irytuje, bo mądrzejsi o wnioski z raportów naukowych wiedzą, że trawa jest o wiele mniej szkodliwą używką niż alkohol, pod wpływem którego rodzic prawi właśnie kazanie o śmiertelnie niebezpiecznej marihuanie. Młodzi więc dla świętego spokoju najczęściej nie wdają się w dyskusję.

Polityka 23.2000 (2248) z dnia 03.06.2000; Kraj; s. 35