Archiwum Polityki

Cudo-twórcy

Jeden tylko paragraf w nowelizowanej właśnie przez parlament ustawie o prawie autorskim wart jest co najmniej 100 milionów dolarów. Na tyle bowiem wyliczyli swoje roczne koszty rodzimi nadawcy telewizyjni, których ów zapis zobowiązuje do wypłacania tantiem dla twórców i artystów. Nic więc dziwnego, że obie strony sporu (na przeciwnej barykadzie okopały się stowarzyszenia twórcze) zaciekle walczą; oficjalnie o zakres twórczych praw, nieoficjalnie – o gigantyczną kasę.

Ustawę o prawie autorskim przyjęto w 1994 r. Rychło jednak postanowiono ją poprawić. Powody były oczywiste i przez nikogo niekwestionowane: dostosowanie do rozwiązań przyjętych w Unii Europejskiej oraz przystąpienie do najnowszych konwencji Światowej Organizacji Własności Intelektualnej. Wkrótce pojawił się także jeszcze jeden argument natury – rzec by można – społecznej. Wyraził go trafnie Andrzej Wajda w artykule zamieszczonym w „Rzeczpospolitej”.

Polityka 23.2000 (2248) z dnia 03.06.2000; Gospodarka; s. 79