Archiwum Polityki

„Goły doktorant”

W latach 1990–1994 byłem doktorantem UJ. W tym czasie w pełni podzielałem poglądy autora artykułu Adama Baszyńskiego (POLITYKA 19). Dziś rozumiem, że wynikały one z nieporozumienia co do istoty studiów doktoranckich. Otóż studia doktoranckie nie są zakamuflowaną formą zatrudnienia, korzystną dla pracodawcy, a niekorzystną dla pracownika. Są dokładnie tym, czym są z nazwy: studiami.

W dobie umasowienia studiów wyższych dawną funkcję poważnych studiów uniwersyteckich przejęło dziś studium doktoranckie.

Polityka 23.2000 (2248) z dnia 03.06.2000; Listy; s. 98
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >