Archiwum Polityki

Kobierzyce blues

Kobierzyce pod Wrocławiem przez dziesięć lat były wymieniane w gronie dziesięciu najbogatszych i najszybciej rozwijających się gmin w Polsce. Sukces kojarzono jednoznacznie z osobą wójta Ryszarda Chomicza, który znalazł sposób na przyciągnięcie do gminy wielkich światowych firm. Po dziesięciu latach sielanki doszło do konfliktu. Wierni dotąd wójtowi radni postanowili go odwołać. W odpowiedzi wójt zorganizował referendum w sprawie odwołania rady. To pierwszy w Polsce taki przypadek, bo odwołanie rady oznacza jednocześnie odwołanie wójta.

– Uważam, że obecna skłócona rada działa na szkodę gminy, więc trzeba dać społeczeństwu szansę wyboru nowej, nawet kosztem odwołania także wójta – mówi Ryszard Chomicz.

Radni, których chciałby odwołać wójt, przez 10 lat należeli do jego najbliższych współpracowników. – Wójt okazał się lokalnym Łukaszenką, małym człowiekiem, który nie rozumie reguł samorządności ani demokracji – mówi Janusz Gargała, przez dziesięć lat członek zarządu gminy Kobierzyce i przewodniczący Porozumienia Społecznego popierającego wójta.

Polityka 2.2001 (2280) z dnia 13.01.2001; Kraj; s. 29